piątek, 29 marca 2013

Wesołych Świąt !!!!

Po raz kolejny zbliżają się Święta, w domu gwar, zapach ciasta, wesoła rodzinna atmosfera. Stroiki uszykowane na stole lub w trakcie przygotowania. Trwają jeszcze ostatnie porządki i przygotowujemy kolejne posiłki. Święconka już prawie gotowa, brakuje jedynie ostatnich produktów, świeżych jajek i ostatnich ozdób. Pewnie ten gwar potrwa jeszcze przez cały jutrzejszy dzień, aż do niedzielnego poranka, kiedy to zasiądziemy do świątecznego śniadania, żeby podzielić się święconką. Stoczymy pojedynki jajeczne i z uśmiechem będziemy kontynuować całe dwa dni :).
Na karteczce można zobaczyć moje pierwsze tasiemkowe jajko, przyznam szczerze, że trzeba w to włożyć mnóstwo pracy więcej kłopotu mi sprawiło przygotowanie samego jajka niż wykonanie całego swetra męskiego, ale o tym w następnym poście :).

niedziela, 10 marca 2013

Komin i czapka z szaro różowego melanżu.




Powyżej sam komin, po rozciągnięciu prezentuje się tak. Muszę przyznać że tym wzorkiem wyszłaby całkiem ładna bluzka :). Komin wyczarowany wzorem ściągaczowym na 195 oczek na drutach nr 3, długość ok 55 cm, szerokość po rozciągnięciu ok 40 cm. Bardzo cieplutki i milutki moherowy komin. Jakkolwiek to brzmi ;p. Jeżeli interesuje Was schemat do wzorku proszę zajrzeć na stronę dream-art.com.pl tam go znalazłam :).



I sama czapka zaplątana tą samą włóczką, na 120 oczek na drutach nr 3. Głębokość czapki to ok 27-30 cm bez rozciągania 26/27. Cieplutka w ciekawym młodzieżowym wzorze :).
A cały komplet prezentuje się tak:




Komplecik :)




Witam w to niedzielne południe :). W końcu udało mi się jakąś robótkę wyczarować do końca. Mam nadzieję, że efekt jest zadowalający. Kolorki całkiem przyjemne. Co prawda sezon już raczej dobiega końca, ale zawsze się przyda za rok. Powyżej prezentuję cały komplet. Szczegóły dziergania podam dokładnie przy kolejnych zdjęciach.

piątek, 1 marca 2013

Gadu gadu...

I mamy już marzec, dawno do siebie nie zaglądałam. To dlatego, że pochłonęły mnie totalnie inne zajęcia. Robię kilka rzeczy naraz, przygotowuję wielkanocne jajko, dziergam sweterek dla mojego narzeczonego i dla siebie robię komin, a już czeka włóczka na poncho. Sami widzicie ręce pełne roboty, a tu trzeba wykonywać codziennie szereg szarych obowiązków, na które w ogóle nie ma się ochoty. Jak to mówią najpierw obowiązek potem przyjemność. Tylko jak się zajmie człowiek obowiązkami, niewiele zostaje czasu na przyjemność. W moim przypadku na dzierganie… A tak już marze o tym żeby zaklinać wiosnę … Trzymajcie za mnie kciuki, a niedługo pojawi się coś nowego :).