środa, 1 kwietnia 2015

Włóczkowy raj...

Nie uwierzycie co mi się przytrafiło...

Jestem po prostu prze szczęśliwa. 

Wracam w pewien piątek do domu. Dzień jak co dzień, nic szczególnego się nie działo. W pracy do 15 później szybkie zakupy i pewnie zaległabym na kanapie przed telewizorem, gdyby nie dzwonek do drzwi. Jakie było moje zdziwienie gdy ujrzałam za nimi kuriera z wielką paką. Poniżej możecie sami zobaczyć co było w środku. Tęcza kolorów jaka wydobyła się ze środka szarego kartonu przyprawiła mnie o zawrót głowy. No i się zaczęło, oglądanie, głaskanie, badanie grubości włóczek. W głowie już się zrodziło kilka pomysłów. Jednak to jeszcze nie był koniec niespodzianki, na dnie kartonu odnalazłam jeszcze 3 pary drutów o różnych grubościach, agrafkę do blokowania oczek i końcówki do drutów. Gdyby zabrakło mi pomysłów lub opuściła mnie wena, otrzymałam również kilka ciekawych projektów na pobudzenie wyobraźni, kilka ciekawych wzorów do wykorzystania w moich pracach. Tyle radości mnie spotkało na koniec ciężkiego tygodnia, a wszystko dzięki przemiłej pani, która po prostu wysłała zapytanie, czy nie chciałabym otrzymać próbek włóczek. Oczywiście u mnie każda ilość jest mile widziana więc odpowiedź chyba znacie :). 
Efekt jest taki, że otrzymałam ponad 15 motków włóczek firmy RedHeart oraz kilka akcesoriów dziewiarskich firmy Milward. Z przyjemnością zamierzam wykorzystać jedno i drugie w mojej pracy, a następnie podzielę się z Wami moimi wrażeniami.