czwartek, 9 lutego 2017

Męskie szaleństwo...

Powinnam dostać baty, w końcu wstawiam zdjęcia daaaawno obiecane z wykończonego sweterka męża. Produkcja własna i wierzcie albo nie, ale ten wzorek to efekt samej włóczki, nie żadne wrabiania. Włóczka jest cudowna, aż 50 % wełny merino, cieplutka, delikatna dla skóry, nie drapie. w robótce już mi baaaardzo przypadła do gustu a mąż tylko potwierdził, że egzamin zaliczony na 6 :). Piękne cieniowanie to tylko kolejna zaleta tej włóczki, polecam gorąco, idealna w robótce i w noszeniu. 




2 komentarze:

Basia Nolberczak pisze...

Piękny sweter:) Sama bym taki nosiła:) pozdrawiam

malaala pisze...

Bardzo fajny męski sweter!!!Przynajmniej nie w nudnym granatowym kolorze ;)